mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj55
mod_vvisit_counterWczoraj576
mod_vvisit_counterTen tydzień5687
mod_vvisit_counterOstatni tydzień4770
mod_vvisit_counterTen miesiąc13536
mod_vvisit_counterOstatni miesiąc21089
mod_vvisit_counterWszystkie dni777055

We have: 2 guests, 3 bots online
Twój IP: 38.107.179.209
 , 
Dzisiaj jest: Maj 20, 2012
Start Uczniowie Muzyka Pasjonaci - muzyczna dawka energii

Pasjonaci - muzyczna dawka energii

Artykuł: Przemysław Polanin; Zdjęcie: Marek Lubacz; Artykuł zamieszczony za zgodą Gazety Kołobrzeskiej

Czterech facetów, których łączy jedno: chęć tworzenia muzyki. Mimo młodego wieku mają spore doświadczenie koncertowe. Twierdzą jednak, że największe występy dopiero przed nimi, dlatego wciąż podnoszą swoje umiejętności.

Zespół Care Not powstał w lipcu 2008 roku. Założycielami kapeli byli gitarzysta Mateusz Serafin (ZSE-H IIIti) i Adam Szuszakiewicz, który zajmował się wokalem. Wkrótce dołączył do nich perkusista Grzegorz Niedźwiedź. W październiku 2008 zespół zasilił grający na basie Rafał Nowakiewicz (ZSE-H IIIti). Kilka miesięcy później szeregi Care Not uzupełnił gitarzysta Tomasz Paprocki, który po rezygnacji dotychczasowego wokalisty zdecydował się także spróbować swoich sił za mikrofonem.

– Poszukiwania nowego wokalisty były bardzo trudne. Kandydaci nie wytrzymywali śpiewu do tak ciężkiego grania. W końcu stwierdziliśmy, że Tomek mógłby się z tym zmierzyć. Pomysł się sprawdził i tak już zostało do dziś – wspominają muzycy.


W tym składzie rozpoczęli intensywne prace nad tworzeniem autorskiego materiału oraz przygotowywali się do pierwszego dużego koncertu podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Duży wpływ na twórczość grupy ma amerykański zespół metalowy Dream Theater, na którym wzorowali się zwłaszcza na początku swojej przygody z muzyką. Swojego gatunku nie chcą do końca definiować i szufladkować.

– Obecnie skupiamy się na graniu trashu z melodyjnym metalem, do tego elementy rocka i muzyki alternatywnej. Ciężko jest to opisać, ale na pewno nasze granie bardzo się zmieniło od czasów pierwszych prób, gdy tworzyliśmy typową muzykę garażową – opisują.

Na co dzień nie unikają również wycieczek w inne gatunki muzyczne, które uważają za inspirujące. Z chęcią słuchają np. Tupaca, czy Phila Collinsa.
– Szacunek budzi to, że potrafi świetnie śpiewać jednocześnie grając, a sam przekonałem się, że to wcale nie jest takie proste – mówi Tomek.
– Słuchanie innych gatunków muzycznych jest bardzo inspirujące. Dlatego nie unikamy chociażby muzyki klasycznej – dodają pozostali członkowie Care Not.

W czasie swojej kilkuletniej działalności zagrali wiele koncertów w Kołobrzegu, ale także poza granicami naszego miasta, m. in. w Koszalinie i Białogardzie. Dobrze wspominają zwłaszcza koszaliński występ, gdzie mogli zaprezentować się przed szerszą publicznością. Obecnie zespół Care Not nagrywa nowy materiał, z którym planuje wyruszyć w trasę koncertową.

– W ostatnim czasie odpuściliśmy trochę granie koncertów. Od początku roku nagraliśmy pięć nowych kawałków, pracujemy nad kolejnymi i planujemy rozpocząć częstsze granie. Chcemy występować regularnie co tydzień także w większych miastach, np. w Szczecinie – mówi Mateusz.
Częstsze granie rozpoczynają już w przyszłym miesiącu koncertem na majówkę w Ustroniu Morskim.

Ze względu na obowiązki szkolne i zbliżające się matury, próby zespołu odbywają się dwa razy w tygodniu.
– Niestety, to co robimy nie należy do cichych zajęć, więc możliwość częstego grania w domu raczej odpada – mówią.

Na szczęście zazwyczaj mogą liczyć na przychylność swoich rodzin.
– Chłopaki pochodzą z muzykalnych rodzin. U mnie sytuacja jest trochę odwrotna, więc często słyszę, że lepiej by było, żebym zjadł porządne śniadanie zamiast siedzieć od rana na próbie – śmieje się Mateusz.
Wspólne granie traktują przede wszystkim jako hobby, jednak marzą, by ich pasja w przyszłości przerodziła się w sposób na życie.

– Wiadomo, że gramy przede wszystkim dla przyjemności, bo to jest najważniejsze. Myślimy jednak o przyszłości. Fajnie byłoby móc się kiedyś z tego utrzymywać – twierdzą zgodnie.
Swojej szansy upatrują w udziale w festiwalach promujących młode kapele. Jeden z nich odbywa się corocznie w Koszalinie.

– Planujemy zgłosić się do koszalińskiego Festiwalu Rockowego „Generacja” zaplanowanego na sierpień. Zwycięzca imprezy otrzymuje możliwość wystąpienia przed gwiazdą światowego formatu. To byłoby coś – marzy Tomek.